Apteka św. Alberta to Apteka, która posiada 10.0 opinii a ich średnia to 2,5.
Adres: Świętojańska 116, 81-388 Gdynia
Telefon: 58 620 25 75
Opinie na temat Apteka św. Alberta:
No niestety mam najbliżej więc zazwyczaj chodziłem, bo wychodziłem z założenia że wspieram lokalny biznes. Dotychczas spotykaliśmy tam miłą Panią mgr która zawsze doradziła. Kilka razy trafiłem na wymienianego gbura do którego ogólnie nic nie miałem bo każdy jest inny więc ogólnie miałem to w nosie. Jednak dziś wracając po ciężkim zabiegu ze szpitala poszedłem wykupić receptę z lekami prosząc o wycenę. Pan Gbur Zaczął na mnie krzyczeć że co ja sobie wyobrażam on nie będzie robił żadnych Wycen bo co to złotówka w tą czy w tamtą będę biegał po innych aptekach. Mam świadomość że wyglądają trochę jak menel gdyż jakość obsługi gdyńskiego szpitala pozostawiała wiele do życzenia dwa że byłem świeżo po ciężkim zabiegu ręki. Dwie gwiazdki daje wyłączenie za dużą dozę empatii pani magister. Niestety ceny są dużo wyższe niż w innych aptekach, jednak tak jak wspomniałem traktowałem to jako wspieranie Lokalnego gdyńskiego biznesu. Pan bez wzgl. jest do wymiany w tej aptece.
Pan Aptekarz bardzo pretensjonalny
Niejednokrotnie próbujący „wcisnąć” suplementy napakowane zbędnymi dodatkami, słodzikami i chemią.Twierdząc z oburzeniem ze „tylko takie produkty są dostępne na rynku i dopuszczone do sprzedaży”
Reakcje na pytania min o czysta witaminę C, zakrawające o agresje…
Skandalem jest ze aptekarz rekomenduje podstawowe witaminy, suplementy z dodatkiem konserwantów, sorbitolu i innych rzeczy zbędnych oraz szkodliwych.
Bardzo nieładnie tak ludzi podtruwać
Ludzie którzy tam pracują robią to za karę jeszcze tak najgorszego podejścia ludzi nie widziałem a zwiedziłem już mnóstwo aptek. Nic dziwnego ze apteka wiecznie swieci pustkami gdyż ludzie chcą być ludzko traktowani a nie jak bydło. Odradzam zakupy w tej aptece.
Obsługiwał mnie starszy pan, który nic nie wiedział i nie potrafił odpowiedzieć na żadne pytanie. W końcu stwierdził, że mam sobie sam poczytać opakowanie, jak jestem ciekawy.
Nigdy nie spotkałem się z takim nieuctwem i brakiem kompetencji.
Przerażająco drogo, za 150 tab. Rutinoscorbinu i 10 tab. Gripex Max, zapłaciłam ponad 60 złotych.
Dodaj komentarz