Apteka Słoneczna – opinie, kontakt

Apteka Słoneczna to Apteka, która posiada 52.0 opinii a ich średnia to 4,0.

Adres: Aleje Wolności 37a, 33-300 Nowy Sącz
Telefon: 18 442 38 30

Opinie na temat Apteka Słoneczna:

O tej aptece krążyły już legendy, że jest najtańsza, jednak mnie zawsze odstraszały ogromne kolejki. Kiedyś wstąpiłam, bo była po drodze ze spaceru. Klientów faktycznie jest dużo, ale okienek obsługujących też i dość sprawnie to idzie.
Przemiła i pomocna obsługa, mieli dostępny składnik robionego leku, którego nie mieli w sądeckiej całodobowówce, co tamtejsza pani chamsko skomentowała do męża “A jak jest weekend to gdzie ja niby go zamówię?”. W Słonecznej jakoś pani powiedziała, że jak nie będzie składnika to zamówią. Można?
Wykonanie leku też bardziej profesjonalne niż w innych aptekach, dodatkowym plusem jest otwarcie w niedziele i święta. Polecam każdemu tę aptekę
Powolna obsługa, za mało okienek czynnych, niższe ceny leków to nie wszystko-trzeba jeszcze zapewnić klientowi sprawny zakup.
Bardzo miła, sympatyczna,bardzo pomocne, kompetentne Panie . Można polecić na 100% .…
Profesjonalna obsługa, miła, pomocna i uśmiechnięta Pani Lidia.Pozdrawiam ,napewno tam wrócę.
W dniu dzisiejszym byłam po odbiór leku. W aptece obsługiwały trzy osoby, dwie były w zbliżonym wieku i ich dotyczy ten komentarz. Lek zamówiłam dzień wcześniej, obsługująca z rozbawieniem poinformowała mnie, że nie mają najprawdopodobniej kluczyka do sejfu i mi go nie wydadzą. No bo co ma zrobić jak nie ma pani kierowniczki i do tego nie odbiera telefonu. Spytałam, czy mi go przywiozą do domu i wówczas zaczęła się cała akcja. Tak chamskiej obsługi w życiu nie spotkałam. Usłyszałam że się niepotrzebnie burzę, mam się uspokoić, nie podnosić głosu – to wszystko w odpowiedzi na moje pytanie czy mi ten lek przywiozą. I tak, miałam prawo się zdenerwować bo to wy nie stosujecie się do wymogów prawnych! Potem zniknęły na 10 minut na zaplecze, głośno mnie obgadały, że widać że jestem nabuzowana i nie ma co ze mną dyskutować. Lekceważący uśmiech nie schodził im z twarzy. Zostałam obrażona, zlekceważona i gdyby nie moja determinacja, że bez leku nie wyjdę, spławiłyby mnie bez mrugnięcia okiem. Może nie było na zmianie magistra co?! I jakim prawem nie macie klucza do sejfu! Tak jak obiecywałam skieruję sprawę dalej. Zostałam świadomie wyprowadzona z równowagi i widząc moją reakcję, zamiast się ogarnąć w najlepsze kontynuowały świetną zabawę! Ja nie kupowałam tam drażetek tylko lek.


Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *