Apteka Całodobowa 24h przy Namysłowskiej. – opinie, kontakt

Apteka Całodobowa 24h przy Namysłowskiej. to Apteka, która posiada 803.0 opinii a ich średnia to 4,0.

Adres: Stefana Starzyńskiego 10, 03-456 Warszawa
Telefon: 22 618 52 14

Opinie na temat Apteka Całodobowa 24h przy Namysłowskiej.:

Przyjeżdżam do tej apteki w przypadku kiedy inne w okolicy są zamknięte. I pierwszy raz mi się zdarzyło, że farmaceuta nie zapytał o wagę dziecka przed podaniem leku. Mimo, że poprosiłam o nurofen dla 1,5 rocznego dziecka to dostałam dla starszych dzieci. Może farmaceuta zasugerował się tym, że poprosiłam o nasivin kids i dlatego wydał również zły nurofen. Niestety zwróciłam uwagę na ten fakt dopiero w domu. Ale na plus są na pewno ceny niektórych leków.
Jakbym mogła postawić zero – to napewno bym postawiła. W Warszawie nie są aż tak dużo aptek otwartych w godzinach nocnych, i jeśli komuś potrzebne jakikolwiek lęk w nocy, to po sprawdzaniu na stronie internetowej o ilości lęku i widzeniu “wiele sztuk zaktualizowane 5 minut temu”, osoba oczekuje, że w aptece ten lek BEDZIE. Ja zadzwoniłam do tej apteki 5 razy, i nawet nie dostałam żadnej odpowiedzi. Po sprawdzeniu na przeglądarce o ilości (wiele, bez podania liczby), pojechałam. W trakcie drogi spróbowałam jeszcze parę razy zadzwonić, ale nadal nic. Na stronie ilość “wiele” beż zmian. Jednak po przejeżdżaniu Pani na kasie powiedziała…….. ŻE LĘKA NIE MA!!!! nam się skończył niewiadomo kiedy. Ale dziekuje 🙂 mianowicie tego oczekiwałam po sprawdzeniu 100 razy wszystkiego. Niestety nie mogłam odwiedzieć apteki innej i zostałam bez lęku.
Taka sytuacja jest dopuszczalna dla apteki normalnej dziennej, kiedy klient w razie czego może pójść do innego miejsca. Ale jeśli państwo klasyfikujecie swoją aptekę jako 24h, to prozę chociażby aktualizować swój system na stronie internetowej, czy ODPOWIADAĆ przez telefon. Nie polecam nikomu.
bardzo miła i fachowa obsługa. Apteka jest bardzo dobrze zaopatrzona. Co najważniejsze apteka jest dostepna calodobowo. Czasem bywa trudno zaparkowac przy samym wejsciu ale zazwyczaj mozna pustawic auto w jednej z sąsiednich uliczek. Ceny sa normalne. Zwykle co najmniej dwie osoby sa na zmianie.
Po północy (z 14 na 15 grudnia 2024 r.) obsługiwała mnie młoda, wysoka dziewczyna (włosy krótkie, ciemny blond, na boba). Nie dość, że kolejka ponad godzinę (nie wiem, z jakiego powodu: problemy techniczno-internetowe?), to owa pani nie chodziła chyba na lekcje Wf-u w szkole i na studiach. Po oznajmieniu mi konieczności czekania (15 min. lub dłużej) z powodu systemowego zamknięcia dnia, podała mi terminal płatniczy. Zamiast poczekać aż skończę wpisywać PIN owa pani wzięła do ręki moje lekarstwa i dotknęła nimi o moją dłoń / położyła mi je na dłoni – nie wiem, jak to ująć w słowa, ale wiadomo, o co chodzi. (Zaznaczam: podczas wpisywania przeze mnie PIN-u!!!!!)
Czy szefostwo mogłoby podarować zwłaszcza tej pracownicy jakiś Multisport / zaoferować darmowe miesięczne zajęcia poprawiające gramotność ruchów? Zwłaszcza, że takie zachowanie może być odebrane dwuznacznie, a nieporozumień warto unikać. Ja do tej pory jestem w szoku. Czy naprawdę pani obsługująca ani nie widziała, ani nie wyczuła mojej dłoni??!!
Dobrze czasem wejść w opinie zanim pacjent uda się do apteki 🙂
Z poprzedniej np dowiedziałam się jaka jest cena leku, który mnie interesuje:) a z jeszcze innych, że trzeba uzbroić się w cierpliwość i “odstać swoje” ale z pewnością wyjdzie się z lekiem, po który się tam poszło. Asortyment na ogromny plus, ceny konkurencyjne a personel pomocny. Pozwolę odnieść się do poniższego komentarza (bo coś nie pozwala przejść mi obok niego obojetnie :p ), Szanowna Pani, podana przez Panią cena wskazuje na to, że kupiła Pani 1 wstrzykiwacz (też przyjmuję ten lek, stąd moja orientacja w kwocie) a co za tym idzie zapewne tak jak ja, otrzymała go Pani z opakowania zbiorczego, dzielonego na oczach pacjenta. Czy zatem nie zauważyła Pani, że sprzedawany jest sam wstrzykiwacz? (Tu świetnie sprawdzi się porzekadło naszych Babć “cóż ślepemu po oczach?”)
Czy tak trudno dopytać czy do podania leku potrzebne są dodatkowe igły? Domyślam się, że prościej i szybciej jest wylać swoją frustrację w niepochlebnej opinii ale aż nasuwa mi się pytanie, czy kupując np. tabletki przeciwbólowe również oczekuje Pani, że ktoś będzie dopytywać czy potrzebna jest Pani woda do popicia tabletki? :p
Myślę, że niechcący zrobiła Pani aptece reklamę 😉 po pierwsze wynika z niej, że apteka dzieli opakowania Mounjaro na wstrzykiwacze, co jest mniej bolesne dla portfela pacjenta (a niestety kilka aptek mi tego odmówiło) oraz, że cena jest naprawdę konkurencyjna.
Także, nie ma tego złego… 😉
I jak już się tak “odgrażamy”, to ja na pewno WRÓCĘ 🙂


Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *